sobota, 30 września 2017

Jesteś sama czyli jesteś gorsza

W dzisiejszym świecie z każdej strony jesteśmy zasypywani informacjami i radami jak zmienić się aby znaleźć drugą połówkę ale co z osobami które lubią być same i dobrze czują się w swoim towarzystwie?



Tak, jeszcze niedawno sama ślepo biegłam do celu po statuetkę ideału dla mężczyzn ale po rozstaniu z moją (mam prawo to powiedzieć) pierwszą wielką miłością odkryłam, że tak na prawdę jest to bez sensu. Nigdy nie będziemy kimś innym niż same jesteśmy. Ja osobiście mogę powiedzieć, jestem zołzą ale dobrze mi z tym i wiem, że jest gdzieś facet z jeszcze większymi jajami niż ja. 

Sama jestem na przełomie wieku kiedy wszystko się zmienia mam już bliżej dwudziestki niż nastki więc mój gust jak i moi partnerzy znacząco różnią się od tych starych nastoletnich zauroczeń. Śmiało mogę powiedzieć KOBIETY NIE WSTYDŹCIE SIĘ bo prawdziwy facet który zna swoja wartość a kobietę swojego życia traktuję jak pełnoprawną partnerkę a nie statuetkę. Zaakceptuję każdą naszą bliznę, rozstęp czy trochę większy brzuszek. Oczywiście nie mówię, że mamy przestać dbać o siebie ale po prostu wyluzujmy.

Czy każda z nas musi być w związku? Moja odpowiedź brzmi trzy razy na NIE. Najważniejsze to być partnerem dla samego siebie bo tylko wtedy będziemy mogli stworzyć poważna relację z drugim człowiekiem. Nie uczestniczmy w sztafecie gdzie jesteśmy podawane od faceta do faceta. Może wszystkie nasze uczuciowe niepowodzenia są spowodowane za dużo presją z naszej strony bo przecież Kasia to ma chłopaka od 4 lat a Baśka znowu na imprezie wylądowała z tym przystojniakiem w kiblu. 

Dzisiejszy świat napędza dziwną tendencję do bycia w związku za wszelka cenę a może warto dać sobie przerwę na rok a może dłużej i zainwestować w siebie, odkryć co na prawdę nam w duszy gra. Mogę wam obiecać, że jeśli to zrobicie zmieni się wszystko nawet wasze podejście do związku. Poczujecie, że partner nie jest waszym wyznacznikiem a jedynie osobą która was dopełnia ale nigdy nie pozwólcie abyście zaczęły oceniać się przez pryzmat mężczyzn. 

Ja sama jestem singielką od roku i przez ten rok zainwestowałam w siebie nie powiem, że przez ten czas nie pojawił się żaden facet ale na chwilę obecną jestem sama. Jak kiedyś za wszelką cenę chciałam być związku bo myślałam, że sobie nie poradzę, wszystko mnie przerośnie albo bałam się, że zwyczajnie  będę sama ale wiecie co to siedzi tylko w nas w naszej niskiej samo ocenie. Zainwestowałam w siebie i teraz czuję i śmiało mogę powiedzieć jestem świadomą kobietą i chcę partnera-przyjaciela z którym będę umiała milczeć cały tydzień bo oboje będziemy zabiegani a w sobotę usiądziemy razem przy winie i dobrym filmie i opowiemy sobie te wszystkie dni bo trzeba kogoś mieć aby to robić ale nie za wszelką cenę. Nie ścigajmy się z konkursie na królową idiotek dajmy sobie czas, poznajmy siebie a dopiero wtedy stworzymy piękna relacje z drugim człowiekiem.  

Błagam was nie czytajcie tych bzdurnych wpisów typu "7 cech dlaczego jesteś sama" lub "Poznaj miłość swojego życia w 3 dni". Bo w czym wam to pomoże w dołowaniu się? Przecież musimy walczyć aby być jak najsilniejsze i świadome same siebie a nie aby zasłaniać się radami pseudo psychologów.  


Mandy Hale – Singielka. Życie i miłość z nutką śmiałości.


piątek, 29 września 2017

W którym dowiedziałeś się po co?

Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz ten, w którym dowiedziałeś się po co.

Tak, kochani zacznę dzisiejszy wpis wiem nie było mnie długo ale powiem wam szczerze, że nie żałuję wreszcie mogę śmiało powiedzieć odkryłam siebie i to co mi w duszy gra. Stałych czytelników z góry chce przeprosić za zmiany ale są one potrzebne dla rozwoju a ja właśnie chcę zrobić to w tej chwili. 


W tym roku moje życie przeszło całkowita zmianę czasami nawet ja siebie nie poznaję tak na prawdę jestem całkowicie inną osobą i wiecie co cieszę się z tego kim jestem i gdzie jestem. Cieszę się z tego jacy ludzie mnie otaczają z mojej rodzinny i z tego, że jestem singielką kiedyś nigdy nie powiedziała bym tego na głos ale tak jestem SINGIELKĄ i to szczęśliwą singielką. 

Zaczynając od diety na nawykach kończąc zmieniło się wszystko i wreszcie chcę abyście poznali mnie w 100% bo po to stworzyłam to miejsce aby zgromadzić kobiety które szukają inspiracji,wsparcia a może po prostu dla tych które czytają mojego bloga przy kubku ciepłej herbaty w piątkowy wieczór. To miejsce jest dla wszystkich a w szczególności dla nas kobiet bo przecież solidarność jajników musi być ale chyba od czasu do czasu wpuścimy tu jakiś mężczyzn przecież bez nich życie było by nudne kto łamał by nam serca i podtrzymywał na duchu?. 

Pierwszy wpis po zmianach będzie krótki tak na prawdę chcę wprowadzić was w mój nowy świat który dla was otwieram. Na blogu będzie pojawiać się wszystko zaczynając od seksu, przyjaciół, diety kończąc na kosmetykach które nadal są moją wielką pasja bo tak nie wstydzę się tego, że lubię o siebie dbać i wydaję na to pieniądze. 

Piszcie w komentarzach co myślicie o zmianach  i zapraszam na kolejne wpisy. Mogę wam obiecać, że wpisy będą pojawiać się średnio dwa razy w tygodniu może częściej jeśli złapię pomysł na stworzenie jakiś wypocin. Oczywiście jeśli wy kobietki macie ochotę abym poruszyła jakiś temat lub jeśli macie jakieś pytanie do mnie piszcie śmiało na pewno odpiszę i postaram się udzielić najlepszej jakiej będę umieć odpowiedzi. 

A tym czasem dobranoc i do usłyszenia niebawem.:*

środa, 15 lutego 2017

Sleek - Oh So Special

Oh So Special zachowana jest w stonowanych barwach, jednak zawiera też jasne, cukierkowo-pudrowe odcienie różu, które idealnie posłużą do rozjaśnienia powieki. Cienie są łatwe w aplikacji, bardzo wydajne, a w dotyku aksamitne co powoduje, że mają tak wielu fanów na całym świecie. Długotrwale utrzymują się na powiekach, sprawdzą się idealnie na wieczorne wyjście gdzie zależy nam aby makijaż przetrwał całą noc. Barwy zastosowane w palecie pozwolą również na stworzenie delikatnego dziennego makijażu. Ich różnorodność pozwala na stworzenie pięknych makijaży na każdą okazję. Sprawdzą się nawet u osób początkujących, ponieważ łatwo się z nimi współpracuje. Do każdego zestawu dołączony jest dwustronny aplikator do nakładania cieni oraz duże, wygodne lusterko co podnosi komfort ich użytkowania.
 
 
 
 
Była to moja pierwsza paletka która niestety poszła tak na prawdę w kąt bardzo rzadko używam jej w porównaniu z innymi paletkami. Grafika paletki zachowana jest w minimalistycznej czerni co bardzo mi się podoba. Paletka wykonana jest bardzo solidnie oraz jest dość kompaktowa więc świetnie sprawdzi się podczas podróży. Lusterko jest duże i stabilne więc bez problemu wykonamy przy nim makijaż oka. Kolorystyka zachowana jest w brązach i stonowanych kolorach ale można także znaleźć ciemniejsze oraz cukierkowe kolory. Paletka ma maty i błyszczące cienie więc jest bardzo uniwersalna a za razem przez te cukierkowe kolory również bardzo dziewczęca. Przy pomoc tych kolorów stworzymy makijaż dzienny jak i wieczorowy. Dodatkowo dostajemy pacynkę ale nie korzystam z niej ponieważ wole pędzle i na co dzień posługuję się właśnie nimi. Cienie na powiece utrzymują się bardzo długo, nie zbierają się w załamaniach oraz nie osypują się co tak na prawdę jest bardzo ważne.
 
 
 
Cena: 40zł

sobota, 28 stycznia 2017

Rimmel - Stay Matte

Puder nowej generacji zawierający naturalne składniki.
- Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.
- Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
- Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Puder idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.



Puder trafił do mojego koszyka podczas promocji -49% w Rossmanie. Jest to jedyny mój produkt który nie jest transparentny. Używam go tak na prawdę od święta kiedy zależy mi aby makijaż był idealny i dopracowany. Puder mam w odcieniu 001 czyli ten naj jaśniejszy. Bardzo nie podoba mi się opakowanie tego produktu a stanowczo sposób otwierania i zamykania. Jest to bardziej kłopotliwe niż pomocne. Puder tak na prawdę nie podoba mi się i to nie dlatego, że nie matuję i nie kontroluję błyszczenia ale przez to, że na skórze tworzy taki sztuczny efekt. Czasami mam wrażenie jak bym nałożyła maskę może jest to moja wina spowodowana moją niewiedzą bo nie oszukujmy się jestem nowicjuszką w sztuce makijażu i jeszcze dużo nie wiem. Puder kupiłam również mojej mamie której sprawdza się dobrze więc wszystko zależy od tego czego szukamy w produktach i jaki ma być efekt końcowy. Puder oczywiście matuje i kontroluje błyszczenie więc sprawdza się w swojej roli oraz łączy cały makijaż. Więc w działaniu tego produktu są same plusy a jedynym minusem jest ten efekt obciążenia i opakowanie.
 



Cena: 20zł

czwartek, 26 stycznia 2017

Maybelline - Color Tattoo 24Hr

Maybelline Eye Studio, Color Tattoo 24Hr to kremowo - żelowy cień do powiek. Aż do 24 godzin utrzymywania się koloru. Technologia Maybelline Eye Studio pozwala na stworzenie super - nasyconego cienia. Kremowo - żelowa konsystencja Color Tattoo 24Hr pozwala na łatwe nałożenie cienia, który nie blaknie.
 
 
 
 
Produkt mam w kolorku 93. Jest to naturalny odcień który służy mi jako baza pod cienie. Bardzo rzadko stosuję go jako sam cień. Bardzo podoba mi się, że produkt jest w słoiczku jest to duże ułatwienie przy codziennym, szybkim makijażu. Jego pojemność jest bardzo duża a wydajność rewelacyjna więc na pewno będę miała ten cień bardzo długi czas. Pierwszy raz zgadzam się całkowicie z producentem produkt na powiecie utrzymuję się przez cały dzień a jego żelowa konsystencja ułatwia jego aplikacje. Po nałożeniu go koloryt powieki jest wyrównany a trwałość cieni jest przedłużona.  Jednak chce uprzedzić, że stosuje go jako bazę pod cień bardzo rzadko mam wyłącznie ten cień na powiece. Jego kolor jest także dużo jaśniejszy niż w opakowaniu ma on delikatnie żółte tony. W moim przypadku wszystko co obiecuje producent sprawdza się w 100% więc z czystym sercem mogę polecić go każdej z was.
 
 
 
Cena: 25zł
 

środa, 18 stycznia 2017

Colway - Ultranawilżający Balsam Kolagenowy Do Ciała

Kolagenowy balsam do ciała łączy naturalne składniki z najnowszymi osiągnięciami biotechnologii. Przywraca komfort suchej, a nawet bardzo suchej skórze. W jego składzie znajdują się substancje aktywne, głównie pochodzenia roślinnego, których nie powstydziłby się niejeden krem nawilżający dobrej marki. Dlatego też ten kolagenowy balsam do ciała można śmiało nazwać ultranawilżającym.
 
 
 
Balsam był prezent od mojej mamy w którego działanie na początku wątpiła jednak stosowałam go jak zaleca producent dwa razy dziennie. Stosowałam go regularnie i doczekałam się rezultatów. Krem został kupiony i stosowałam go z myślą o rozstępach które posiadam na udach. Mam problemy hormonalne przez które ciężko utrzymać mi stabilną wagę, a za tym idą niestety rozstępy które staram się usunąć oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie znikną całkowicie bo to nie możliwe ale zależy mi aby były mniej widoczne. Wydajność balsamu była przykro nisko, znikał on dosłownie z mgnieniu oka. Zapach produktu jest dość medyczny kojarzy mi się z produktami które przypisuję nam na przykład lekarz dermatolog. Balsam bardzo łatwo rozprowadzał się na skórze i szybko się wchłaniał. Jego stosowanie na prawdę było przyjemnością a nie kolejnym obowiązkiem w ciągu dnia o którym trzeba koniecznie pamiętać. Rezultaty pojawiły się po miesiącu kuracji rozstępy stanowczo zjaśniały i zmalały. W niektórych miejscach miałam wrażenie, że niknęły całkowicie. Zauważyła to również moja mama i chłopak więc nie było to zwyczajne wmawianie sobie efektów bo przecież używam ten produkt to musi być coś widać. Jedynym minusem to cena i dostępność. Spotkałam się z tymi produktami wyłącznie w ofercie Internetowej, a kiedy zobaczyłam ile kosztują zrobiło mi się zwyczajnie głupio, że moja mama wydała tyle pieniędzy tak na prawdę w błoto bo mogła przeznaczyć je na coś co bardziej jej się przyda albo po prostu na siebie. Podsumowując jest to rewelacyjny produkt który jak na razie jako jedyny przyniósł widoczne zmiany w mojej kuracji antyrozstępowej. Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej na ten temat piszczcie w komentarzach lub dajcie mi znać w wiadomościach a stworzę oddzielny post poświęcony przykrym towarzyszą wielu z nas.
 
 
 
 
 
 
Cena: 157zł
 
Skład:
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Pentaerythrityl Tetraisotearate, Glycerin, Urea, Prunus Amygdalus Dulcis, Butyrospermum Parkii Butter, Dimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Lactate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Squalane, Collagen, Lactic Acid, Salvia Sclarea (Clary) Extract, Curculigo Orchioides Root Extract, Sodium Hyaluronate, Propanediol, Sodium PCA, Glucose, Glutamic Acid, Lysine, Glycine, Elastin, Caprylyl Glycol, Sodium Polyacrylate, Allantoin, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol, DMDM Hydantoin, Parfum.

piątek, 13 stycznia 2017

Wibo - Go Nude, Smoky Edition

Paleta 12 cieni Wibo Go Nude Smoky Edition. daje możliwość wykonania wielu makijaży: od klasycznego, czarnego smoky, przez fioletowe, grafitowe, aż do iepło brązowych. W zestawie znajdziesz pędzelek z naturalnego włosia.
 
 
 
 
 
Paletka jest dość niewygodna ponieważ łączenie lusterka jest bardzo giętkie i ciężko wykonywać makijaż przy jego użyciu. Pozytywnym zaskoczeniem był pędzelek który stał się moim ulubieńcem i wykonuje nim każdy makijaż oka. Jest on bardzo mięciutki i nie niszczy się podczas czyszczenia go. W paletce znajdują się cienie matowe jednak przeważająco część stanowią błyszczące kolory ponieważ jest to aż 8 kolorów z 12. Bez problemu przy ich użyciu stworzymy makijaż dzienny klasyczny oraz szalony wieczorowy. Cienie utrzymują się cały dzień, nie zbierają się w załamaniach powieki więc nie musimy się obawiać że będziemy wyglądać po pięciu minutach gorzej niż bez makijażu. Dużym plusem jest to że cienie nie osypują się. Ta paletka wykorzystywana jest u mnie wyłącznie do tworzenia makijażu codziennego więc ubytku w ciemnych kolorach prawie nie ma. Bardzo fajnym dodatkiem są również nazwy cieni. Paletka będzie świetnym wyjściem dla młodych, początkujących dziewczyn które szukają taniego i dobrego wyjścia.
 
 
 
Cena: 34zł